Komora pogłosowa (studio)
Twarde, puste pomieszczenie z jednym głośnikiem i jednym mikrofonem, zbudowane wyłącznie po to, by dodawać pogłos do nagrań.
Sygnał jest odtwarzany w pomieszczeniu, mikrofon łapie go razem z odbiciami i pogłosem ogonowym, a wynik wraca do miksu. Za tego, kto zrobił z tego technikę produkcyjną, uchodzi Bill Putnam, który w 1947 roku użył łazienki studia jako komory przy nagraniu „Peg o’ My Heart” zespołu The Harmonicats. Płyta sprzedała się w ponad milionie egzemplarzy i nagle wszyscy zapragnęli kafelkowej łazienki.
Większe studia budowały specjalne pomieszczenia z betonu, ukośnych ścian i kafli. Capitol Records Tower w Hollywood dostała swoje podziemne komory w 1956 roku i działają do dziś. Koszt to powierzchnia i czas pogłosu, który można było zmienić tylko przestawiając meble — dlatego górę wzięła płyta pogłosowa. Dziś komory żyją dalej jako odpowiedzi impulsowe.