Efekt Piotrusia Pana
Błąd, w którym cień odrywa się od podstawy obiektu, przez co obiekt zdaje się unosić — nazwany od bajkowego chłopca, który zgubił własny cień.
Artefakt jest drugą stroną walki z trądzikiem cieni. Aby pozbyć się samozacieniającego kropkowania, odsuwa się zapisane w mapie głębi wartości od światła, ale przy zbyt dużym odsunięciu początek cienia wsuwa się za rzucający go przedmiot. Cień kontaktowy pod skrzynią czy stopą znika, a obiekt wygląda, jakby wisiał centymetr nad podłożem.
Nazwa nawiązuje do „Piotrusia Pana” J.M. Barriego, którego cień się oderwał i trzeba było go przyszyć. Lekarstwa to trzymanie biasu jak najmniejszym, wybór biasu zależnego od nachylenia zamiast stałego albo renderowanie mapy cieni z tylnych ścian geometrii (front-face culling), tak by błąd głębi wylądował wewnątrz obiektu. Pośrednio pomagają kaskadowe mapy cieni, dając więcej rozdzielczości blisko kamery, gdzie unoszenie widać najbardziej.