FXAA
Antyaliasing działający jako przebieg postprocessingu na gotowej klatce — szuka krawędzi w jasności i je rozmywa; tani, ale trochę mydlany.
Timothy Lottes z Nvidii zaprezentował FXAA (fast approximate anti-aliasing) około 2011 roku. W przeciwieństwie do MSAA całkowicie ignoruje geometrię: pracuje na już wyrenderowanym obrazie, znajduje krawędzie tam, gdzie skacze luminancja, i wygładza je w jednym przebiegu shadera.
Ponieważ widzi tylko gotowe piksele, równie dobrze działa w renderowaniu odroczonym i na obrazach HDR, kosztuje niemal nic i jest banalny do dołożenia. Wada: cały obraz lekko mięknie, tekst i drobne detale tracą ostrość, a informacji podpikselowej, której nigdy nie było, nie da się odzyskać. Dał początek całej rodzinie — MLAA, SMAA — rozwijającej ten sam pomysł.