Filtr wszechprzepustowy
Filtr, który przepuszcza każdą częstotliwość z niezmienionym poziomem, ale przesuwa jej fazę — co brzmi bezsensownie, dopóki nie połączy się go z czymś jeszcze.
Sam w sobie filtr wszechprzepustowy jest prawie niesłyszalny, bo ucho kiepsko rozróżnia fazę. Wystarczy jednak domieszać do niego sygnał suchy, a częstotliwości, które wylądowały w przeciwfazie, się znoszą. Łańcuch od czterech do dwunastu takich stopni z częstotliwością graniczną przesuwaną przez LFO to dokładnie to, czym jest phaser.
Manfred Schroeder użył ich w 1962 roku do czegoś odwrotnego — w pogłosie: filtr wszechprzepustowy z długim opóźnieniem rozmywa jedno echo w wiele, nie barwiąc brzmienia, a kilka połączonych szeregowo zagęszcza rzadki sygnał. Prostują też fazę w zwrotnicach głośnikowych, a w postaci biquadu siedzą w niemal każdym korektorze.