Zero-day
Luka w zabezpieczeniach, o której wiedzą atakujący, ale nie producent — na jej załatanie zostało „zero dni” jeszcze przed pierwszym atakiem.
Na czarnym rynku to cenny towar: za odpowiedni exploit typu 0-day na iOS czy Chrome płaci się miliony dolarów. Rynek napędzają państwa i firmy w rodzaju NSO. Obrona to szybkie łatanie i zabezpieczenia warstwowe (defense in depth).