Superloop
Najprostsza architektura firmware’u: nieskończona pętla while(1), która po kolei wywołuje każde zadanie, a jedynym wyjątkiem od kolejności są przerwania.
Po inicjalizacji zegarów i peryferiów main() wchodzi w pętlę, która nigdy nie wraca. W każdym obiegu czyta przyciski, sprawdza flagi ustawione przez procedury przerwań, odświeża wyświetlacz i zaczyna od nowa. Wzorzec zwany jest też foreground/background: przerwania to pierwszy plan, który reaguje od razu, a pętla to tło, które zajmuje się resztą, gdy ma czas.
Zaletą jest to, że wszystko widać w jednej funkcji i nie ma planisty, który mógłby zaskoczyć. Wadą — czas reakcji równy najwolniejszemu obiegowi: jedno blokujące opóźnienie i cały system staje. Kto zaczyna dopisywać własne automaty stanów i znaczniki czasu, żeby to obejść, w praktyce pisze własny RTOS, tyle że gorszy.