Register.com przeciwko Verio
Sprawa z 2004 roku, w której warunki pokazywane dopiero po każdej odpowiedzi whois związały podmiot, który odpytał usługę tysiące razy i dokładnie wiedział, co w nich stoi.
Verio uruchamiało roboty, które zbierały dane kontaktowe z bazy whois Register.com, aby telefonicznie i mailowo oferować usługi internetowe świeżo zarejestrowanym właścicielom domen. Każda odpowiedź kończyła się warunkami zakazującymi właśnie takiego masowego marketingu. Verio twierdziło, że niczego nie zaakceptowało, bo nikt nie kliknął żadnego przycisku.
Drugi Okręg, w opinii sędziego Pierre’a Levala, uznał ten argument za wątły w ustach kogoś, kto z każdym zapytaniem czytał ten sam tekst. Kto wielokrotnie korzysta z usługi na znanych warunkach, nie może udawać, że każda wizyta jest pierwsza. Sąd utrzymał też roszczenie o naruszenie posiadania (trespass to chattels). Konsument odwiedzający stronę raz jest w innej sytuacji, jak pokazują sprawy Specht i Nguyen.