KubeVirt
Uruchamia maszyny wirtualne jako zwykłe zasoby Kubernetesa, w podach, obok kontenerów. Nagle zrobił się bardzo interesujący, gdy zmieniły się warunki licencjonowania VMware.
Projekt dodaje własne typy zasobów — VirtualMachine i VirtualMachineInstance — więc maszynę opisuje się w YAML-u i zarządza nią przez kubectl, jak wszystkim innym. Pod spodem startuje pod, którego procesem jest QEMU z KVM, a sieć, storage i szeregowanie zadań są dziedziczone z klastra, zamiast tworzyć równoległy świat. Chodzi rzadko o to, że maszyny wirtualne są lepsze, lecz o to, że część obciążeń nie da się skonteneryzować — stare aplikacje na Windowsa, funkcje sieciowe, wszystko, co wymaga modułów jądra — a jedna platforma jest lepsza niż dwie. Red Hat oferuje go jako OpenShift Virtualization, a projekt działa pod egidą CNCF.