Algorand
Blockchain założony przez Silvia Micalego, który wybiera walidatorów bloków kryptograficzną loterią, a nie paleniem prądu.
Micali założył Algorand w 2017 roku, a sieć główna ruszyła w 2019. Protokół to czysty proof of stake: w każdej rundzie każdy uczestnik prywatnie oblicza za pomocą weryfikowalnej funkcji losowej, czy trafił do komitetu. Nikt z góry nie wie, kto będzie głosował, więc nie ma kogo przekupić ani wyłączyć z sieci przed oddaniem głosu. Komitet przeprowadza następnie uzgadnianie bizantyjskie, a blok jest ostateczny od razu — nie „prawdopodobnie ostateczny po sześciu potwierdzeniach”, jak w Bitcoinie.
To niezwykle dużo laureatów Nagrody Turinga w przeliczeniu na transakcję. Czy to rozstrzyga o losie blockchaina — to już inna sprawa.